Wielu kredytobiorców nie wie, że ochrona konsumencka przed nieuczciwymi zapisami umownymi dotyczy nie tylko umów zawartych we frankach szwajcarskich. W Polsce, szczególnie od około 2009 roku, banki masowo oferowały kredyty powiązane z kursem euro. Dziś takie umowy – podobnie jak „frankowe” – można skutecznie kwestionować w sądzie. Sprawdź, jakie prawa przysługują Ci jako konsumentowi i co możesz realnie odzyskać od banku, jeśli będzie miało miejsce unieważnienie kredytu w euro.
Kredyt powiązany z kursem euro – co warto wiedzieć?
Umowy kredytowe denominowane lub indeksowane do euro bardzo często zawierają klauzule niedozwolone – podobne do tych, które występowały w umowach frankowych. Polskie sądy oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielokrotnie analizowały ich charakter prawny.
Co istotne – sądy podkreślają, że tego typu umowy są w rzeczywistości kredytami złotówkowymi. Zastosowanie przelicznika walutowego nie zmienia faktu, że zarówno wypłata środków, jak i ich spłata, następuje w złotych (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 29.10.2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18).
Unieważnienie kredytu w euro – czy to możliwe?
Tak. Umowy indeksowane lub denominowane do euro można unieważnić na drodze sądowej. To najczęstsza i najskuteczniejsza droga dochodzenia swoich praw.
Pierwszym krokiem powinno być przekazanie umowy do analizy wyspecjalizowanej kancelarii prawnej. Prawnicy sprawdzą, czy zawarte w niej zapisy są nieuczciwe i przygotują pozew, który rozpocznie postępowanie sądowe.
Unieważnienie kredytu w euro – co możesz odzyskać od banku?
W przypadku stwierdzenia nieważności umowy, jako kredytobiorca masz prawo domagać się od banku:
- uznania całej umowy za nieważną,
- zwrotu wszystkich zapłaconych rat kapitałowo-odsetkowych,
- zwrotu opłat przygotowawczych, prowizji, odsetek karnych i innych kosztów okołokredytowych,
- zwrotu kosztów procesu, w tym opłaty sądowej i opłat za pełnomocnictwo.
Co oznacza unieważnienie kredytu w euro?
Unieważnienie kredytu w euro to przede wszystkim ustabilizowanie Twojej sytuacji prawnej. Bank nie będzie mógł już żądać od Ciebie dalszych spłat czy podejmować kroków windykacyjnych.
Najważniejszym skutkiem jest możliwość wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej nieruchomości objętej umową.
Czy trzeba oddać bankowi wypłacony kapitał?
Tak – ale tylko kapitał. Trybunał Sprawiedliwości UE oraz Sąd Najwyższy (uchwała z 25.04.2022 r., sygn. akt III CZP 25/22) jasno wskazali, że bankom nie przysługuje żadne dodatkowe wynagrodzenie za udostępnienie środków.
Nie musisz więc obawiać się roszczeń o „korzystanie z kapitału” czy tzw. waloryzację sądową – tego typu żądania sąd odrzuca.
W praktyce, sądy w województwie śląskim coraz częściej orzekają zgodnie z tymi wytycznymi, a banki rezygnują z prób dochodzenia dodatkowych kwot ponad wypłaconą wartość kredytu.
Masz aktywną umowę? Możesz wstrzymać spłatę rat!
Jeśli nadal spłacasz kredyt w euro, możesz złożyć do sądu wniosek o zabezpieczenie powództwa, który pozwala na czasowe zawieszenie obowiązku spłaty rat.
Po jego pozytywnym rozpatrzeniu, nie musisz już płacić kolejnych rat – a bank nie może wypowiedzieć umowy ani podejmować żadnych działań windykacyjnych. Zabezpieczenie obowiązuje do czasu wydania wyroku.
Zakwestionuj umowę – krok po kroku
Złożenie pozwu to pierwszy krok do unieważnienia umowy kredytu euro:
- zaprzestania spłaty kredytu (po uzyskaniu zabezpieczenia),
- odzyskania wszystkich niesłusznie zapłaconych kwot,
- wykreślenia hipoteki z nieruchomości.
Zazwyczaj decyzja o zabezpieczeniu zapada w ciągu kilku miesięcy od złożenia pozwu. Cały proces sądowy może potrwać od kilkunastu do kilkudziesięciu miesięcy – warto podjąć tę walkę.
Nie musisz być ekspertem, żeby skutecznie zakwestionować swoją umowę kredytową. Wystarczy, że zgłosisz się do kancelarii, która ma doświadczenie w tego typu sprawach.
Jeśli posiadasz kredyt powiązany z euro, Twoje prawa są takie same, jak w przypadku kredytów frankowych. Nie zwlekaj – im szybciej podejmiesz działanie, tym szybciej możesz pozbyć się kredytu i odzyskać pieniądze.